Strona stworzona z myślą o sportowcach.
Sprawdź nas: bodyworld.pl

Białko roślinne i wegetarianizm

soja

Większość publikacji znanych naukowców, sportowców czy ikon z dziedziny kulturystyki przedstawia plan żywieniowy, którego głównym źródłem białka jest białko pochodzenia zwierzęcego. Co natomiast z białkiem, które dostarczają nam rośliny? Co jest z nim nie tak? Skąd ta nagonka?

Oczywiście można przeżyć, czy nawet zbudować masę mięśniową  tylko na roślinach, ale jedynie do pewnego momentu. Wbrew fałszywej propagandzie wegetarianów, wiele roślin jest dla człowieka bardziej szkodliwe niż mięso. Człowiek jest z natury mięsożercem, który to tylko uzupełnia dietę roślinami. Nie zmieni tego źle pojmowana moralność wegetarian, którzy w imię obrony zwierząt poświęcają zdrowie swoje i swoich dzieci.

Oczywiście polemika z wegetarianami wymaga znacznie szerszego omówienia, na które nie mamy niestety czasu, a Wy pewnie ochoty czytać 😉  Badania żołądka czy jelit człowieka, jakimi raczą nas naukowcy wskazują na takie, a nie inne wnioski. Od lat fałszuje się wyniki wielu badań, a sponsoring firm produkujących soję, czy kukurydzę jest aż nadto odczuwalny. Jeszcze nie tak dawno soja uważana była za szkodliwą, obecnie jest zachwalana i wykazywane są jej fałszywe pozytywne oddziaływanie.  Soja jest z natury kancerogenna, upośledza wchłanianie wielu składników diety, a wreszcie rozbija gospodarkę hormonalną. Wiele badań naukowych potwierdza, że częste spożywanie soi powoduje u mężczyzn wzrost hormonu estrogenu (żeński odpowiednik testosteronu!) – chyba już wiemy skąd się bierze to dzisiejsze „upodobnienie się” wielu „mężczyzn” do płci przeciwnej. Żadne białko roślinne nie zastąpi tego pochodzącego z mięsa, jajek czy nabiału. Zapytajcie się kulturystów, to oni przecież rozbudowują swój organizm – tkankę mięśniową, która to składa się głównie z białka. Zadajcie im pytanie, co stanowi ich główne źródło białka, możemy Was zapewnić, ze wszyscy odpowiedzą, że jest to białko pochodzenia zwierzęcego.

Oczywiście nie twierdzimy, że nie wolno spożywać białek pochodzenia roślinnego, ale należy pamiętać, iż nie mają one pełnego aminogramu, a więc nie mogą one tworzyć białka mięśni, a więc i nie mogą stanowić podstawę żywienia osoby aktywnej fizycznie.

2 komentarze
  1. Jeśli wiedza autora tekstu na temat wegetarianizmu oraz żywienia jest na poziomie znajomości ortografii, to… wnioski każdy może wyciągnąć samemu 🙂

    Wege kulturyści:
    youtube.com/watch?v=1f-fMN2v8Uk
    youtube.com/watch?v=8R0w5xVVW8g

    • Rozumiem, że autor powyższego komentarza uważa i stawia białko sojowe na równi z białkami serwatki czy białko jajeczne? Rozumiem, ze spożywanie wyłącznie roślin i produktów roślinnych wystarcza na budowę masy mięśniowej?

      Otóż kilka faktów:
      – Białko sojowe jest nędzną propozycją dla większości sportowców, gdyż jego współczynnik BV wynosi zaledwie 74, a im większy ten współczynnik tym większe zatrzymywanie azotu, poprawa odporności oraz stymulacja IGF-1, a dodatkowo jeszcze znacznie lepiej chronią przed utratą tkanki mięśniowej. Białko o najwyższej wartości biologicznej to białko serwatki (104).
      – Białko soi nie zawiera aminokwasu zawierającego siarkę – metioniny i cysteiny. A są one szczególnie ważne dla syntezy białka, układu odpornościowego oraz produkcji glutationu (najważniejszego antyutleniacza w ciele).
      – Niektóre badania nad białkiem soi nie potwierdzają jej obniżania cholesterolu (były to badania na szczurach, ponieważ mało było chętnych na badania mogące zaszkodzić zdrowiu 🙂 ).
      – Białko sojowe zawiera składniki znane jako „antyodżywcze” które blokują trawienie i wchłanianie innych składników odżywczych. Dwa z najbardziej znanych to to lektyny i inhibitory proteaz.
      – Soja bogata jest w związki estrogenopodobne, takie jak genisteina i diadzeina.

      Zakładamy, że autor powyższego komentarza zna osoby z linków, i jest świadomy, że nie uzupełniają one diety m.in. aminokwasami które nie dostarczają z diety wegetariańskiej, produktami pobudzającymi testosteron, inhibitorami aromatazy?
      Oczywiście można spożywać białko sojowe, ale to trochę tak jakbyśmy spożywali dużą ilość węglowodanów idąc na trening redukcyjny. Dla nas jest to stawianie sobie kłód pod nogi…

Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Blog Pure Sport
Strona stworzona z myślą o sportowcach.
Strona: http://pure-sport.pl
Email: admin@pure-sport.pl